Miasto Ruda Śląska

28 000 PLN na seniorów, 75 000 PLN na utrzymanie bazy oraz 82 000 PLN na szkolenie dzieci i młodzieży to kwoty przekazane przez UM Ruda Śląska na rok 2017

Tabela

  • 1. Pogoń 15m. 37 p.
  • 2. Podlesianka 15m. 35 p.
  • 3. Unia 15m. 33 p.
  • 4. AKS Mikołów 15m. 30 p.
  • 5. Iskra 15m. 29 p.
  • 6. Piast 15m. 28 p.
  • 7. Górnik 09 15m. 26 p.
  • 8. LKS Łąka 15m. 24 p.
  • 9. Ogrodnik 15m. 22 p.
  • 10. Urania 15m. 18 p.
  • 11. Sparta 15m. 17 p.
  • 12. Sokół 15m. 15 p.
  • 13. GKS Wawel Wirek 15m. 13 p.
  • 14. Krupiński 15m. 11 p.
  • 15. Pogoń 15m. 4 p.
  • 16. Grunwald 15m. 0 p.
  • historia

    Historia Najnowsza


    Na początku lat dziewięćdziesiątych sekcja piłki nożnej zrzeszała oko. 100 zawodników. Wawel posiadał dwa zespoły seniorów, jeden juniorów i dwa trampkarzy. Zajęcia prowadziło pięciu szkoleniowców, a kierownikiem od spraw piłkarskich był kol. Franciszek Mańka 1.W sezonie 1989/1990 pierwszy zespół seniorów grał w klasie okręgowej. Zajęcia prowadził Franciszek Paszek. Jednak zespół nie zaprezentował nic specjalnego i na koniec sezonu został sklasyfikowany na 11 miejscu, zdobywając27 punktów. Drużynę opuściło kilku zawodników, jedni zakończyli karierę sportową inni zmienili miejsce zamieszkania. Byli to: Eugeniusz Ufel, Roman Baron, Jerzy Plewnia, Ryszard Rabsztajn, Andrzej Romańczyk, Andrzej Kaczmar, Janusz Bemben. Natomiast z juniorów do pierwszego zespołu awansowali: Dariusz Siuda, Marek Meiksner, Jarosław Kowolik, Dariusz Chrzanowski, Arkadiusz Grzywaczewski i Mirosław Pytlik. Zaś z K.S. "Pogoń Nowy Bytom przybył Dariusz Niemaszczyk.

    W roku 1992 w klubie Wawel Wirek wybrano nowy zarząd, który przedstawiał się następująco: na miejsce prezesa klubu wybrano Józefa Gajka. Następnie I v - ce prezesem został Józef Piotrowski, II v - ce prezesem został Franciszek Mańka, sekretarzem klubu ogłoszono Henryka Seemana, skarbnikiem został Leon Rabstein, członkami zarządu byli: Piotr Tudyka, Janusz Lesznik, Józef Gauszka. Po półrocznym kierowaniu pierwszą drużyną, trener Strachota wprowadził kilka zmian organizacyjnych i kadrowych. Do nowego sezonu 1992/1993 Wawel przygotowywał się w następującym składzie: bramkarze - Eugeniusz Wawrzynek, Janusz Kisiel, Dariusz Gwizdol, w polu grali: Marek Meiksner, Adam Kurzok, Zdzisław Wesołowski, Dariusz Chrzanowski, Dariusz Siuda, Dariusz Niemaszczyk, Tomasz Kuliś, Andrzej Markiewicz, Grzegorz Jinter, Jacek Hewlik, Arkadiusz Grzywaczewski, Bogdan Lesznik, Mariusz Szindler, Sebastian Strachota, oraz po ciężkiej kontuzji wrócił Krzysztof Haśnik. W rundzie jesiennej drużynie Wawelu nie wiodło się najlepiej, tylko 10 punktów 13 miejsce w tabeli. Jednak nowy zespół potrzebował czasu żeby się zgrać 5.

    Praca trenera i piłkarzy w okresie przygotowawczym nad motoryką i sprawnością dała rezultaty w rundzie rewanżowej. Wawel grał rewelacyjnie i choć zakończył rozgrywki na 9 miejscu to został niepokonaną drużyną na własnym boisku, co podobało się kibicom i wróżyło dobrze na przyszłość. Zespół wychodził obronną ręką w ważnych meczach wygrywając min. Sokołem Wola 4: 1, Pogonią N. Bytom. 4: 1, A.K.S. Mikołów 3: 1, Zgodą Bielszowice 3: 1 i z L.K.S. Bestwina 4: 1 W sumie piłkarze zdobyli 28 punktów oraz strzelili 40 bramek, a bramkarze skapitulowali 42 razy.

    Do następnego sezonu przygotowania rozpoczęto już 18 lipca na własnych obiektach. Do drużyny przybyło kilku nowych zawodników. Z "Pogoni „Nowy Bytom Adam Boronowski, oraz Wojciech Brzezina i Tomasz Majewski z juniorów. Z gry zrezygnował Dariusz Gwizdol, a do odbycia służby wojskowej powołani zostali następujący zawodnicy: Janusz Kisiel, Tomasz Kuliś i Grzegorz Jitner.

    Po pierwszej rundzie zespół uplasował się na 9 miejscu tracąc do lidera 10 pkt. Piłkarzom udało się trafić do bramki przeciwnika 24 razy, bramkarze musieli wyciągać piłkę z siatki 21 razy. W rundzie wiosennej Wawel zagrał poniżej swoich możliwości. Ubytki kadrowe, słaba postawa bramkarzy i defensorów, nonszalancja w grze, to wszystko spowodowało, że zespół w tej rundzie przegrywał spotkania jedno po drugim nie potrafiąc przełamać złej passy. W sumie, w sezonie 1993/1994, Wawel zdobył 25 punktów, na co złożyło się11 zwycięstw, 3 remisy i 16 przegranych, ostatecznie zajmując 10 miejsce w lidze. Zawodnicy strzelili 48 goli, tracąc jedną więcej. Najskuteczniejszym piłkarzem został Krzysztof Haśnik z 15 bramkami 6.W roku 1994 klub borykał się z bardzo dużymi problemami finansowymi, co w połączeniu z coraz trudniejszą sytuacją kadrową, brakiem hali, oraz zanikiem czynności szkolenia młodzieży doprowadziło do podjęcia decyzji przez kierownictwo klubu o zawieszeniu działalności sekcji piłki ręcznej. Na przełomie 26 letniego istnienia sekcji przewinęło się przez nią wielu znakomitych zawodników i trenerów. Najdłużej w klubie służyli: Grzegorz Bronny, Zbigniew Mróz, Jan Wycisk, Stanisław Stęplewski, Piotr Koziołek, Gerard Kukowka, Stefan Walentynowicz, Józef Szmatłoch, Krystian Muszioł i Jerzy Włodek. Braki w finansach nie ominęły również sekcji tenisa stołowego. W tym roku została zlikwidowana II drużyna seniorów, a losy zespołu żeńskiego już wisiało na włosku, jednak udało się ją uratować. Jedyną sekcją, która przynosiła jakiekolwiek dochody była sekcja piłki nożnej. To też sprawiło, że na ten cel skierowano większość pieniędzy.



    Warta wspomnienia jest postawa młodych zawodników Wawelu, którzy w tym sezonie ukończyli swoje rozgrywki na pierwszym miejscu w lidze, oraz zostali mistrzem okręgu Katowic w swojej grupie wiekowej (rocznik 1979) Młody zespół Wawelu Wirek, rocznik 79, mistrz okręgu Katowic w sezonie 93/94.

    Od lewej stoją Piotr Buchcik, br. Wojtala Andrzej, Buras Tomasz, Golik Adam, Watola Grzegorz, Góra Tadeusz, Płuska Mariusz, Walkiewicz Arkadiusz, br.Wolny Rafał, Od lewej siedzą: Kuc Mariusz, Piec Tomasz, Wolny Dariusz, Grzywaczewski Michał, Piłatek Mzrek, Borszcz Tomasz, Chrzanowski Marcin, Kruk Wojtek, Labus Adam. Od lewej klęczą: Labus Adam Buzarewicz Marcin, Piłatrk Michał, Twardoch Krystian, Szmit Krystian i Musialski Ryszard 7.

    Sezon 1994/1995 to nowe zmiany w kadrze i na stanowisku trenerskim futbolistów. Z dalszego prowadzenia pierwszego zespołu zrezygnował dotychczasowy szkoleniowiec Jerzy Strachota ,a jego miejsce zajął doświadczony trener Jan Beniger. Pod jego dowództwem Wawel miał za zadanie awansować do wyższej ligi. Jednak nie było to takie proste. Nowy trener dopiero zaczynał poznawać możliwości swojej drużyny i nie obiecywał łatwych i pewnych zwycięstw. Chociaż po pierwszej rundzie zespół uplasował się na 7 miejscu tracąc do lidera "Górnika" Jaworznoniewiele bo 8 punktów, to nastroje w klubie były dobre, a zawodnicy pełni optymizmu Wszystko zależało teraz od okresu przygotowawczego i rundy wiosennej 8.Przygotowania do niej Wawel rozpoczął na początku stycznia. Do dyspozycjizawodnicy mieli boisko, salę oraz basen. Zajęcia prowadzone były dziennie w godzinach popołudniowych. Rozegrano trzy mecze kontrolne, które zakończyły się rezultatami remisowymi. Wawel zagrał z: Sośnicą Gliwice 1: 1, Rozbarkiem Bytom 1: 1 i rezerwami bytomskich Szombierek 4: 4.Trener Beniger w swej kadrze posiadał następujących piłkarzy: Boronowski, Wawrzynek, Mieszczanin, Meiksner, Kurzok, Gandyk, Lesik, Lesznik, Siuda, Grycman, Niemaszczyk, Watola, Steiten, Krząkała, Kuliś, Golik, Chrzanowski,Wesołowski oraz Markiewicz. Później doszli jeszcze Grzegorz Kapica, Marek Dziuk i Dariusz Kosytosz. Z zespołu odeszli: Haśnik, Smerczek, Lubos, Grzywaczewski,Wilczek, Kowolik i Biernacki 9.Rozpoczęcie rundy wiosennej było w wykonaniu Wawelu przepiękne. W pierwszym meczu zespół zagrał z inną drużyną z Rudy Śląskiej "Zgodą" Bielszowice.Ten derbowy pojedynek zakończył się zwycięstwem Wawelu 2: 4, a dwa gole zdobył debiutujący w barwach Wawelu Dariusz Kosytosz. Następne mecze też były na wysokim poziomie. I tak z 15 spotkań, które zespół rozegrał w II rundziesześć zakończyło się zwycięstwem, sześć remisem, a trzy porażką. W sumie podopieczni Tr. Benigera zdobyli w drugiej połowie rozgrywek 18 punktówco razem dało 34 pkt. i 6 miejsce w tabeli. Przed Wawelem uplasowały się tylko drużyny "Górnika" Brzeszcz 38 pkt; "Ruchu" II Chorzów 41 pkt; "Polonii" Łaziska 42 pkt; GKS II Katowice 47 pkt; oraz "Górnika" Jaworzno 50 pkt, który awansował do ligi Śląskiej. Najskuteczniejszym zawodnikiem został Grzegorz Kapica, który grał tylko w rundzie rewanżowej, jednak zdołał strzelić 9 bramek w 12 spotkaniach 10.W sezonie 1995/1996 drużyna Wireckiego Wawelu przystąpiła do walki o mistrza klasy okręgowej w pierwszej grupie, z nowym szkoleniowcem. Dotychczasowy trener Jan Beniger odszedł do innego klubu, a jego miejsce zajął Piotr Buchcik, który wcześniej trenował zespół trampkarzy. Do dyspozycji nowemu selekcjonerowi oddano całkiem sporą kadrę zawodników, do której doszło jeszcze kilku nowych piłkarzy min. z "Szombierek" Bytom przybył Krzysztof Malicki i Grzegorz Białas orazz "Górnika" Zabrze Rafał Florczyk.

    Początek sezonu był dla instruktora Buchcika i jego podopiecznych całkiem niezły po sześciu meczach mieli 13 punktów i stosunek bramek 23: 5. I kiedy Grzegorz Kapica, jeden z najlepszych snajperów Wawelu, przeszedł do "Rymeru" Niedopczyce zespół nie potrafił już stwarzać tylu sytuacji strzeleckich, co poważnie odbiło się na skuteczności. Jednak piłkarze się nie poddali i walczyli odważnie do końca.


    Po pierwszej rundzie "Wawel" Wirek zajął IV miejsce z dorobkiem 31 pkt, na które złożyło się 9 zwycięstw, 4 remisy i 2 porażki. Zawodnicy zostali ukarani 16 żółtymi kartkami. Bramki zdobywali: Niemaszczyk 10, Kapica 6, Malicki 6, Gandyk 4, Lesik 3,Kosytorz i Wesołowski 2. Bramkarze kapitulowali tylko 10 razy, co można potraktować, jako sukces 11.Przygotowania do rundy rewanżowej odbywały się na obozie w Jordanowie, gdzie ciężko trenowano przed startem do II rundy. Oprócz tego Wawel rozegrał 11 meczy kontrolnych, które zakończyły się 5 zwycięstwami, 5 porażkami 1 remisem. W rundzie wiosennej podopieczni trenera Buchcika zagrali całkiem nieźle, choć nie udało się zdobyć upragnionego awansu, to rozgrywki zakończyli na dobrym czwartym miejscu. W składzie pojawiło się kilku 16 - 17 latków, których ogranie na pewno będzie procentować w następnych sezonach 12.W nowym sezonie 1996/1997, Wawel nadal walczył o mistrzostwo klasy okręgowej w pierwszej grupie. Z zespołu odeszło kilku zawodników między innymi: Watola i Niemaszczyk do "Grunwaldu" Halemba, Malicki wrócił do "Szombierek" Bytom, a Mariusz Płuska nie wznowił treningów. Jednak strata tych piłkarzy zrekompensowało przybycie trzech nowych graczy z "Górnika" Zabrze, byli to: Tomasz Bieniek, Grzegorz Bracki i Sławek Jaworski.Zespoł zaczął rozgrywki bardzo ostro, myśląc o awansie do ligi śląskiej drużyna Trenera Buchcika musiała zdobyć w tej rundzie jak najwięcej punktów. W pierwszych sześciu meczach Wawel zebrał aż 16 pkt, co wysunęło Go na pierwsze miejsce w grupie. Jednak za wcześnie zaczęto się cieszyć i kolejne mecze w wykonaniu Wirczan nie były tak piękne jak poprzednie. To spowodowało, że po pierwszej rundzie Zespół uplasował się dopiero na 5 miejscu gromadząc 28 pkt, strzelając 34 bramki i 22 tracąc 13.Runda rewanżowa w wykonaniu Wawelu była podobna do pierwszej. Drużyna grała dobrze, ale nieskutecznie. W decydujących minutach piłkarzom brakowało zimnej krwi i nie potrafili wykorzystać 100 procentowych sytuacji podbramkowych. Dlatego mecze,które powinny być wygrane kończyły się zazwyczaj remisem lub porażką.W sumie zespół zainkasował w sezonie 96/97 53 punkty, kończąc rozgrywki na 3 miejscu. Piłkarzom udało się strzelić 72 bramki tracąc przy tym 41.Najskuteczniejszym zawodnikiem okazał się Grzegorz Bracki, który dobrze wypełniłlukę w formacjach ataku, zdobywając 22 gole 14."Piłkarze Wawelu zdobyli trzecie miejsce w poprzednim sezonie, czy teraz powalcząo awans?” Takie pytania były adresowane często do pana Buchcika, który obiecałspełnić prośby kibiców i sympatyków wiredzkiego Wawelu.

    W sezonie 1997/1998 drużyna prowadzona przez trenera Buchcika i trenera. Pieca,przeniesiona została do grupy czwartej, gdzie grał inny zespół z Rudy Śląskiej"Slavia". Przygotowania do nadchodzącej rundy jesiennej odbywały się na własnych obiektach przy ul. katowickiej. Z drużyny nie ubyło żadnego piłkarza, a kadraprzedstawiała się następująco : br. Wawrzynek, Struzik, Potempa, dalej: Majewski,Wesołowski, Siuda, Lesik, Podstawski, Michalik, Bieniek, Piecha, Florczyk, Gandyk,Piec, Piłatek, Bracki, Watola. K, Pacławski, Krzewski, Cieśliński 15.
    [brakująca fotografia]

    Piłkarze zaczęli tę rundę bardzo dobrze, grając precyzyjnie w obronie i skutecznie w ataku bez większych trudów radzili sobie z przeciwnikami. Po 15 meczach "Wawel" uplasował się na pierwszym miejscu w tabeli, wyprzedzając drugą drużynę "Silesię" Miechowice o 9 punktów. W sumie zespół w tej rundzie odniósł 12 zwycięstw, jeden remis w meczu derbowym ze "Slavią" 1: 1, oraz 2 porażki 16.Mimo, że zespół był liderem po pierwszej rundzie to przygotowania do rewanżów były bardzo intensywne. Treningi odbywały się, co dziennie od poniedziałku do piątku. Trenerzy dużo uwagi poświęcali na sprawność ogólną i wytrzymałość tak, aby zespół gotowy był do walki o mistrzostwo. Wysiłek ten nie poszedł jednak na marne. Wawel w rundzie wiosennej nie przegrał żadnego spotkania, zremisował 7 i 8 wygrał, jednocześnie zasłużył na miano mistrza, zdobywając 68 punktów, strzelając przy tym aż 94 bramki tracąc tylko 30.Tak długo oczekiwany awans do ligi śląskiej piłkarze świętowali wraz z sympatykami oraz całym zarządem Wiredzkiego Wawelu. Najlepszym zawodnikiem został wybrany po raz kolejny Grzegorz Bracki, który zdobyłw tej fazie rozgrywek 30 bramek.W osiągnięciu mistrzostwa ligi okręgowej w sezonie 1997/1998 udział wzięli: Eugeniusz Wawrzynek, Piotr Struzik, Janusz Potempa, Ryszard Musialski, MarekMeiksner, Zdzisław Wesołowski, Adam Kurzok, Tomasz Podstawski, Grzegorz Puławski, Dariusz Siuda, Mariusz Rasiński, Stanisław Lesik, Tomasz Bieniek,Bogdan Gandyk, Arkadiusz Walkiewicz, Rafał Florczyk, Aleksander Kowalcze,Grzegorz Bracki, Tomasz Majewski, Waldemar Piecha, Tomasz Piec i Artur Wojciuch 17.Uczucie satysfakcji i radości ze zdobycia mistrza szybko jednak rozwiał wiatr nadchodzącego nowego sezonu. Do zespołu powrócił Dariusz Niemaszczyk, który w poprzednim sezonie bronił barw "Grunwaldu" Halemba. Doszło także kilku nowych zawodników: Rafał Zenkler, Sebastian Gawełczyk, Robert Ferenc oraz Mariusz Sujka. Zespół, jako beniaminek, miał za zadanie walczyć o punkty i utrzymać sięwśród IV - ligowców. Jednak początek rundy był bardzo trudny. Układ gier i przeciwnicy stawiały podopiecznym trenera Buchcika na straconej pozycji. Wawel przegrał pierwsze trzy mecze z rzędu. Dopiero pełnym sukcesem zakończyłosię spotkanie w czwartej kolejce z MK Katowice, w którym wiredzcy futboliści wznieślisię na szczyt swoich umiejętności i wygrali 3: 2. Potem przyszły porażki w Piekarachi Radzionkowie, oraz plaga kontuzji, co spowodowało, że zespół nie mógł się pozbierać zdobywać potrzebnych punktów. Tak było aż do 19 września. W tym, bowiem dniu Wawel wygrał w Częstochowie z rezerwami Rakowa 2: 1 i po tym zwycięstwie przyszły następne. Z drugim zespołem MŻKS - u, rezerwami Górnika Zabrze i Odry Wodzisław, ze Śląskiem Łubiany i Uranią oraz remisy z Unią Krapkowice i Spartą Zabrze. W sumie to wszystko złożyło się na 12 miejsce w tabeli z 24 punktami i stosunkiem bramek 37: 45. Jednak nastroje w drużynie były dobre gdyż była ona na dobrej drodze do wykonania założonego zadanie, którym było utrzymanie się w IV lidze.

    [brakująca fotografia]

    Mecz "Wawel" Wirek - "Urania" Kochłowice 2: 0.Na zdjęciu o piłkę walczą Stanisław Lesik i Grzegorz Puławski z Wawelu, oraz Sebastian Hendel i Adam Gola z Uranii 18.

    Do rundy rewanżowej "Wawel" podszedł w tym samym składzie zawodniczej, co w poprzednim sezonie, do pomocy tr. Buchcikowi przydzielono byłego trenera Wawelu Franciszka Paszka. Zespół rozegrał kilka meczy kontrolnych, z których trenerzy byli zadowoleni z postawy swoich podopiecznych. Wawel zagrał między innymi z Polonią Łaziska 0: 0, Bobrkiem Karb 1: 0,Rymerem Niedobczyce 3: 3, Polonią II Bytom 2: 0, AKS Mikołów 1: 1,Górnikiem II Zabrze 3: 2 19.W rundzie wiosennej zespół grał na równym poziomie, co umożliwiło mu pozostanie w IV lidze. Drużyna potrafiła stworzyć wiele podbramkowych sytuacji, lecz nie zawsze je wykorzystywała. W sumie Wawel i tak okazał się drużyną bramkostrzelną. Jednym z najlepszych snajperów był Grzegorz Bracki, który nie grając wszystkich meczów strzelił 25 bramek, co zauważyli działacze Polonii Bytom i od nowego sezonu zawodnik ten będzie reprezentował barwy tego klubu. Podsumowując sezon 1998/1999, podopieczni tr. Buchcika i Paszka wygrali 14 spotkań, 5 zremisowali i 15 przegrali, co dało im 11 miejsce w tabeli końcowej, oraz umożliwiło realizację założonego planu pozostania wśród zespołów ligi śląskiej 20.W 1998 roku uchwałą zarządu Górniczego Klubu Sportowego "Wawel" Wirek zawieszono działalność sekcji tenisa stołowego. Przyczyną tego był brak widocznych postępów w trenowaniu młodzieży, słaba postawa drużyn w rozgrywkach ligowych, oraz najważniejsze z przyczyn brak miejsca do odbywania treningów i problemy organizacyjne. Sezon 1999/2000 był sezonem jubileuszowym gdyż na wiosnę 2000 roku klub obchodził 80 - lecie istnienia. Przygotowania rozpoczęły się 19 lipca. Z drużyny odszedł Bracki, a na jego miejsce sprowadzono z Pogoni Zabrze Andrzeja Warszawskiego, który miał wypełnić lukę po najskuteczniejszym napastniku ostatnich sezonów. Przybyło jeszcze kilku innych zawodników: Krzysztof Rysiowski, Marcin Rudyk, Piotr Bogusz oraz Sławomir Klisz. Jednak brak środków nie pozwolił na zorganizowanie kilkudniowego zgrupowania, co Źle odbiło się na formie i skuteczności zawodników. Już pierwsze mecze w rozgrywkach pokazały, że będą problemy. Wawel grał nieŹle w polu, ale pod bramką nie było zawodnika, który potrafiłby umieścić piłkęw siatce. W sumie w rundzie jesiennej "Wawel" reprezentowało 28 piłkarzy, co świadczy o braku stabilizacji składu. Podopieczni Buchcika strzelili 11 bramektracąc przy tym 29. Siedemnaste miejsce w tabeli zaniepokoiło trochę działaczy, którzy postawili przed trenerami i zawodnikami cel. Za wszelką cenę utrzymać się w lidze śląskiej, tym bardziej , że był to sezon jubileuszowy 21.Przygotowania do II rundy futboliści Wawelu rozpoczęli 3 stycznia na własnychObiektach. Do dyspozycji oddano im boisko, salę gimnastyczną wraz z siłownią orazudostępniono basen. W składzie drużyny pojawił się nowy zawodnik Jacek Dudka,który został wypożyczony ze "Slavi" Ruda Śląska.Z dalszego asystowania tr. Buchcikowi zrezygnował tr. Paszek, a na jego miejsce sprowadzono Rafała Czybę, który w tamtym sezonie trenował jeszcze GKS UranięKochłowice 22.Przed rozpoczęciem rozgrywek zespół zagrał kilka meczy kontrolnych. Oto wynikitych spotkań: Wawel - Urania 3: 1, Unia Bieruń Stary - Wawel 5: 0Rozwój II Katowice - Wawel 2: 3, Wawel - Widzew II ŁódŹ 0: 1Wawel - AKS Mikołow 4: 1, Wawel - Piast Gliwice 3:0 23.
    Do rundy rewanżowej Wawel przystąpił w następującym składzie kadrowym:
    [brakująca fotografia]

    Pierwsza drużyna na początku rundy rewanżowej sezonu 1999/2000 24.

    Od lewej stoją: tr. Piotr Buchcik, Marcin Rudyk, Sławomir Klisz, Adam Kurzok,Jacek Dutka, Marek Meiksner, Dariusz Chrzanowski, Grzegorz Puławski Krzysztof Rysiowski, Robert Ferenc, tr.ast. Rafał Czyba, Dariusz Niemaszczyk. Od lewej siedzą: Piotr Struzik, Dariusz Siuda, Piotr Bogusz, Kamil RzieleŹnikArkadiusz Walkiewicz, Andrzej Dudek, Andrzej Badura, Bogdan Gandyk, Stanisław Lesik, Wojciech Seeman.

    Pierwszy mecz drugiej rundy "Wawel" rozpoczął znowu od porażki na własnym boisku 0: 3 ze Śląskiem Łubiany. Dopiero w następnych spotkaniach zespół walczyłi zdobywał punkty. Do końca rewanżów z 17 rozegranych meczów Wawel zwycięsko wyszedł 6 razy, dwa razy zremisował, a 8 razy musiał uznać wyższość rywala.Jednak tylko dzięki zmianom, zatwierdzonym przez komisję w Okręgowym ZwiązkuPiłki Nożnej w Katowicach, które spowodowały, że z ligi śląskiej spadnie w tym roku tylko ostatnia drużyna w tabeli "Wawel" zachował byt wśród IV ligowców. Jednak w klubie obchodzono to bardzo hucznie, gdyż był ku temu też inny powód, a mianowicie obchody 80 - lecia istnienia "Wawelu" Wirek 25.


    Dla Wawelu Wirek miniony sezon był jubileuszowym, ponieważ dnia 3 i 4 czerwcaklub obchodził 80 -lecie istnienia. Uroczystość rozpoczęła się od mszy św. w kościele. św. Wawrzyńca w wirku. Po mszy, w salce parafialnej odbyło się spotkanie zaproszonych gości i działaczy, gdzie zostały wręczone odznaki i legitymacje klubowe zasłużonym osobom. Następnie w godzinach popołudniowych na boisku Wawelu rozpoczął się turniej trampkarzy rocznika 87, w którym wystąpiły drużyny: O.Z.P.N. Katowice, reprezentacji Rudy śląskiej, "Ruchu" Chorzów i "Wawelu" Wirek. Turniej w tej kategorii wiekowej wygrała młodzież z O.Z.P.N. Katowice, na drugim miejscu uplasował się "Wawel" Wirek, trzecie miejsce przypadło "Ruchowi" Chorzów, a czwarte reprezentacji Rudy śląskiej. Z kolei w niedzielę 4 czerwca odbył się turniej oldbojów z udziałem "Ruchu" Chorzów, reprezentacji Rudy śląskiej, oraz pierwszej drużyny "Wawelu". Piłkarze "Ruchu" pokazali klasę i wygrali oba pojedynki oraz turniej. Natomiast na hali "Zgody" w Bielszowicach spotkali się dawni znajomi z drużyny piłki ręcznej, gdzie odbył się jubileuszowy mecz z kolegami ze "Zgody" Bielszowice, Które wygrali piłkarze Wawelu. Po zakończeniu wszelkich imprez sportowych wszyscy spotkali się jeszcze raz i przy piwku oraz tradycyjnym śląskim "krupnioku" wspominali stare dobre czasy. Dodatkowo drugi dzień obchodów jubileuszu 80 - lecia, uświetniły tegoroczne dniRudy Śl. Przypominając sympatykom sportu, iż są jeszcze takie kluby, bez którychsport nie istniałby w tym regionie. To jest przecież podstawa piramidy 26.Kierownictwo klubu "Wawel" jak również liczni wierni sympatycy jedenastkiz Wirka nie muszą się martwić o przyszłość. pierwszego zespołu , ponieważ klub posiadabardzo uzdolnioną młodzież, która występuje w drużynie rezerwowej , przedmeczu juniorów,oraz w lidze juniorów "B". Ta ostatnia dopiero zacznie swoją działalność piłkarską w następnym sezonie. Oprócz tego "Wawel" posiada cztery drużyny trampkarzy. Rocznikiem, 86 czyli starszych trampkarzy opiekuje się Marek Piłatek, rocznik 87 trenowany jest przez Jana Klisza, młodsi trampkarze rocznik 88 trenują pod okiem Kamila Rzieleźnika. Najmłodszy zespół "Wawelu" rocznik 89 szkolony jest przez Zdzisława Wesołowskiego. W sumie w Klubie sportowym "Wawel" Wirek zrzeszonych jest obecnie około 200 piłkarzy, którzy wiernie bronią jego barw oraz 80 - letniej tradycji i istnienia swojego "drugiego domu" 27.

    Lata 2000-2009

    2000/01 - IV liga (spadek)
    2001/02 - V liga - Okręgowa
    2002/03 - V liga - Okręgowa
    2004/05 - V liga - Okręgowa
    2005/06 - V liga - Okręgowa
    2006/07 - V liga - Okręgowa (awans)
    2007/08 - IV liga (spadek)
    2008/09 - Liga Okręgowa
    2009/10 - Liga Okręgowa

    Lata 2000-09 to gra na szczeblu IV i V ligi (okręgówka) oraz wzmożona praca z młodzieżą. Sukcesem okazuję się wprowadzenie Rudzkiej Ligi Szkół. W gimnazjum nr 7 utworzone zostają klasy sportowe. Powstają zadaszone trybuny, pojawiają się miejsca siedzące na obiekcie.

    Lata 2001-2006 to czas nieskutecznych prób powrotu do IV ligi. Korupcja nie omija boisk niższego szczebla, co przekłada się na brak awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.

    Sezon 2006/07 to ostatni sukces - awans w dobrym stylu do IV ligi i nowe nadzieje. Klubu nie stać na grę na tym poziomie i już po roku notuje spadek do okręgówki, w której występuje do dziś.

    W tym czasie w klubie grali między innymi: Grzegorz Bracki, Andrzej Buchcik, Adam Danch, Grzegorz Dziuk, Mariusz Gancarczyk, Sebastian Gielza, Michał Gruchalski, Mateusz Mzyk, Adrian Przybyła, Dawid Słowiński, Marek Stiller, Mariusz Sworowski.

    Warty uwagi jest fakt, iż po raz drugi w historii klubu debiut w reprezentacji Polski seniorów notuje wychowanek Wawelu Wirek - Adam Danch (Górnik Zabrze) w meczu z Serbią 14 Grudzień 2008.

    Debiut w Ekstraklasie i U-21 zalicza Mariusz Gancarczyk (Górnik Zabrze).